Dyrektor PUP kontra związkowcy. Zarząd popiera działania Raciborskiej, związkowcy nazywają to hańbą

2013-06-27 09:59

Kolejną ze skarg rozpatrywanych podczas wczorajszej sesji Rady Powiatu, która wywołała największe emocje wśród zebranych, była skarga na dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy,  Danutę Raciborską,  złożoną przez jedenastu członków NSZZ Solidarność w Kutnie. Radni uznali skargę za bezzasadną.

 

Na sali obecni byli związkowcy, w imieniu których głos zabrała Agnieszka Milczarek, były pracownik PUP.

 

- Pani dyrektor wielokrotnie wypowiadała się publicznie na temat tego, że nie dyskryminuje pracowników należących do związku. Drodzy Państwo wyroki sądowe są jednoznacznie – wynika z nich, że w Powiatowym Urzędzie Pracy w Kutnie łamane są zasady równego traktowania pracowników. Do tej pory zapadło 8 prawomocnych wyroków Sądu Okręgowego w Łodzi na korzyść pracowników, a 2 osoby czekają na rozstrzygnięcie. Kwoty przyznane z tytułu odszkodowań dla byłych pracowników wynoszą 76 tys. zł, z czego uprawomocnione stanowią 36 tys. zł.  - mówiła Agnieszka Milczarek, były pracownik urzędu.

 

Możliwość wypowiedzenia się miała również Danuta Raciborska.

 

- Kiedy obejmowałam stanowisko dyrektora w urzędzie panował chaos i bałagan. Świadczą o tym błędnie wydane decyzje ws. zasiłków. Poprawiłam dyscyplinę pracy, wzrósł także szacunek dla klientów urzędu – mówi dyrektor. To prawda, że zmniejszyłam stan zatrudnienia -  z 81 osób do 67, ale redukcje w urzędach pracy były koniecznością i objęły całą Polskę, a nie tylko nasze miasto -  dodaje. W naszym urzędzie pracuje się dobrze, pracownicy prawidłowo wykonują swoje zadania. Staramy się o dodatkowe środki na aktywizację osób bezrobotnych – wymienia dyrektor.  Osiem spraw przegrałam w sądzie, ale nie zgadzam się jednak z uzasadnieniami do wyroków, dlatego w pięciu przypadkach złożyłam kasację do Sądu Najwyższego – dodaje.

 

Następnie głos zabrał Piotr Ścieśko, członek NSZZ "Solidarność" Ziemi Łódzkiej.

 

- Jest mi wstyd, że zarząd powiatu daje przyzwolenie na takie działania. W Kutnie nie ma Prawa i Sprawiedliwości. Jutro wystosujemy pismo do prezesa Jarosława Kaczyńskiego, w którym poinformujemy go o tym, że kutnowski PiS nie wspiera związkowców.

 

- Proszę nie przypisywać mi dyskryminacji – odpowiada Konrad Kłopotowski, wicestarosta i szef powiatowych struktur PiS-u. - Administracja publiczna ma rolę służebną wobec społeczeństwa.

 

Jacek Spryszyński chciał usłyszeć, jak pani starosta ocenia pracę dyrektor PUP.

 

- Związkowcy próbują wywrzeć presję na zarządzie. W czasie, gdy była manifestacja w Kutnie zaprosiłam przedstawicieli związku do gabinetu na rozmowę. Nie skorzystano z tej propozycji. Poza tym możliwość wręczenia mi postulatów była już kilkakrotnie, a zrobiono to dopiero dziś.

 

W dalszej kolejności starosta odczytała stanowisko zarządu.

 

Zdaniem zarządu urząd jest właściwie zarządzany, a zarzuty, o których mówiono nie zostały potwierdzone przez żadną z zewnętrznych kontroli.

 

Ostatecznie radni uznali skargę na Danutę Raciborską za bezzasadną. Zbulwersowani  związkowcy opuścili salę obrad nazywając takie postępowanie za haniebne. Obiecują, że będą wałczyć dalej.

 

(mm)

 

 

 

Dodaj nową odpowiedź

To prevent automated spam submissions leave this field empty.